Wszyscy, którym chciało się wybrać w sobotnie popołudnie na stadion RKS Okęcie byli świadkami dobrego, ale jednostronnego widowiska. Piłkarze BKP od samego początku przystąpili do ataku, czego efektem była bramka
Roberta Lepianki (przelobował on bramkarza strzałem z kolanka

) a wynik na 2:0 podwyższył strzałem z karnego
Łukasz Gubała. Ci dwaj zawodnicy urządzili sobie swoisty konkurs strzelecki

Następne dwa gole zostały strzelone właśnie przez nich (najpierw Robert a potem Łukasz (albo odwrotnie

)

Po pierwszej połowie w naszej grze widać było tylko jeden ewidentny mankament - był to brak na środku obrony
Kuby Laszczyka, który musiał pauzować za kartki. Efektem tego była utrata jednej bramki po błędzie obrony. Mamy nadzieje, że gdy Kuba powróci do składu w przyszłym meczu takie wpadki nie będą już się zdarzać.

W czasie przerwy w gronie redakcyjnym rozgorzała dyskusja kto powinien zostać bohaterem meczu. Druga połowa jednak rozwiała nasze wątpliwości
BOHATEREM MECZU ZOSTAŁ RAFAŁ GRYZIAK strzelec czterech bramek. Przebudzenie to chyba dobre słowo by określić formę strzelecką popularnego Gołego

W poprzednich meczach raził nieskutecznością ale w tym był klasą sam dla siebie. Co tu dużo mówić, oby tak dalej chłopaki